Ciemne strony bycia modelką
W Sieci natrafiłam na blog byłej modelki. Pełen żalu i goryczy monolog kobiety, która wiele lat przepracowała jako modelka na wybiegach polskich i zagranicznych. Opowiadała w nim swoje początki kariery, kiedy to zauważył ją fotograf na jakiejś imprezie miejskiej. Trafiła za jego namową do agencji modelek. Początkowo pracowała jako hostessa, potem - modelka. Praca ją zafascynowała, była szczęśliwa, że może podróżować, poznawać ludzi, miejsca, dobrze zarabiać. Skąd więc gorycz u tej eks - modelki? Kobieta opisywała niesamowicie szczerze trudy życia modelki. Wieczny pośpiech, walizki, hotele, mniejsze i większe pokazy, zmieniające się miasta. To wszystko w niezwykłym pędzie, tak wielkim, że "nasza" modelka nie miała kiedy zjeść. Z wyczerpania chudła. Sukces modelki paradującej na pokazach wielkich kreatorów przestał jej smakować, a może.....to moje zdanie, czytelniczki bloga...może była za słaba psychicznie do tej pracy? Ogromowi stresu nie każdy może podołać. Agencje modelek często zatrudniają psychologów, którzy pomagają modelkom poradzić sobie z obciążeniem psychicznym.